Obserwatorzy

czwartek, 14 marca 2013

Nowości od Gerbera

Staram się Tymkowi gotować sama i całkiem nieźle mi to wychodzi =)
Ale fajnie też mieć jakiś słoik na czarną godzinę.
Niedawno zgłosiłam Tymonka do testowania nowych dań z firmy Gerber.
Ostatnio przyszła paczuszka zawierająca:
Sosy DoReMi: boloński z wołowiną, pomidorowy ze słodką papryką i kurczakiem oraz brokułowo-serowy z indykiem.
Do tego Tymek dostał 4 deserki do picia =)

Mamy, a Wy korzystacie z gotowych dań czy same wolicie gotować maluszkom?

Pozdrawiam,
Aga

10 komentarzy:

  1. Dzieci nie mam, ale za Gerberki Bogu dziękuję bo sama je uwielbiam =] =] =] zamiast wafla gerberek jabłuszkowy na przykład mniam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha no tak, deserki są pyszne =)

      Usuń
  2. jak będę miała dziecko, będe starała się mu gotować sama, ale wiadomo, że taki słoiczek to czasami zbawienie przy totalnym braku czasu albo wycieczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mała tak się przwyczaiła do gotowanych dań ,że nie chce słoiczków nawet na wycieczce..

      Usuń
    2. To prawda, jak maluch zasmakuje w pysznym domowym jedzonku, to nie chce gotowców, dlatego ja staram się po swojemu doprawić i dodać coś co lubi do środka =)

      Usuń
  3. Też do nas przyszły :) Szkoda, że to tylko sosiki, a nie gotowe dania. A deserki to już prawie u nas poznikały :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej jakby dali same deserki =P

      Usuń
  4. Ja na początku dawałam dla swojego synka dania gotowe (głównie z HIPPa), ale synek się szybko zbuntował (nie dziwę mu się, bo po spróbowaniu np. Spaghetii z Gerbera mało się nie zwymiociłam :/ ).
    Teraz sama mu gotuję, ale jako, że nie jestem w tym najlepsza, to babcia co raz dorzuci domowej roboty kotleciki, gołąbki, klopsiki czy inne mięsne potrawy na obiad, które można zamrozić :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj ja też chcę taką babcię =)

      Usuń
  5. tak, zgadzam się, że słoiczki gotowe w smaku są daremne. na początku dawałam słoiczki, bo szczerze to bałam się, że dodam cos czego nie mogę, ale, że witek jest alergikiem to nie pasowały mu słoiczki więc zaczęłam sama gotować (na parze) i całkiem nieźle to wychodzi, w smaku o niebo lepsze, a synuś coraz mniej problemów z buzią ma:)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, chętnie odpowiem na Wasze pytania.
Proszę jednak o nie zostawianie "reklam".
Zazwyczaj staram się zaglądać do komentujących osób =)