Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2014

Glossy in love - Glossybox luty 2014

W tym miesiącu Glossybox przygotował dla nas specjalną edycję pudełka.


 Co w niej specjalnego? Hmmm poza opakowaniem to chyba nic, bo o ile kiedyś dorzucali jakieś słodkie gadżety typu: maska do spania, gumki do włosów czy papilotki na muffinki, tak teraz nie rozpieszczają nas niepotrzebnymi rzeczami.  

Nie rozczulając się zbytnio przejdźmy do zawartości: 





Wiem co pomyśli duża część z Was: "znowu Avon?". No dobra to ja tak pomyślałam.
Cieszę się, że to tusz do rzęs i wygląda zwyczajnie. Miałam okazję go już dziś użyć i zapowiada się ok.
Ogólnie z pudełka jestem zadowolona, bo wiem, że wszystko zużyję. Cieszę się, że nie dostałam czerwonej szminki czy czegoś równie walentynkowego =P

A co Wy uważacie o zawartości walentynkowego Glossyboxa?

sobota, 13 kwietnia 2013

Projekt: Układ Słoneczny - 2. Merkury


Dziś kolejna część projektu Układ Słoneczny, czyli paznokcie zainspirowane Merkurym. 






Do malowania paznokci użyłam:

1. Odżywka Eveline.
2. Avon Gemmetal.
3. Wibo Art Liner nr 14.
4. Seche Vite.


Tymek niezbyt entuzjastycznie podszedł do mojego manicure. A co Wy o tym sądzicie?
Pozdrawiam,
Aga

wtorek, 9 kwietnia 2013

Liść mięty od Avon - Nailwear pro Peppermint Leaf

Zamawiając ten lakier (wieki temu) liczyłam na zupełnie inny kolor, no ale chyba tak to zazwyczaj jest z kosmetykami katalogowymi.

Miałam nadzieję, że będzie to typowa pastelowa mięta. Mimo, że tak nie jest to i tak ten kolor często gości na moich paznokciach. 



Lakier zamknięty jest w 12ml butelce. Opakowanie jest bardzo wygodne, łatwo się otwiera, nawet ze świeżo pomalowanymi paznokciami. Poza tym zatopiona w lakierze metalowa kulka, szybko radzi sobie z wymieszaniem emalii.
Lakier nie gęstnieje z czasem (mój ma co najmniej 2-3 lata, a jego gęstość się nie zmieniła). 


Pędzelek jest dość szeroki i płaski, czyli mój ulubiony typ. Na moje wielkie paznokcie wystarczą dosłownie 3 książkowe ruchy i cały paznokieć jest pokryty. Myślę, że ten lakier przypasowałby osobom lubiącym malowanie jednowarstwowe, ponieważ pięknie kryje i nie tworzy smug. Oczywiście na zdjęciach widzicie dwie warstwy koloru (po prostu ja tak zawsze maluję). 
Trwałość u mnie tradycyjna. 
Jeśli chodzi o jego zmywanie, to jest to czysta przyjemność. Lakier zmywa się błyskawicznie nie pozostawiając brudnych skórek.


Cena: ok. 12zł (oczywiście w promocji jak to w Avon =P nie wiem czy jest jeszcze dostępny)
Ogólna ocena: 5/5. 

Nie mogę nic zarzucić temu lakierowi. 

Macie lakiery z Avon?
A może znacie jakieś perełki tej firmy?

Pozdrawiam,
Aga.

środa, 3 kwietnia 2013

Marcowe zużycia - kolejna część projektu denko =)


Mamy już kwiecień =) Może wraz z nowym miesiącem dostanie się nam troszkę słońca.

Jeśli jesteście ciekawe jak poszło mi denkowanie w marcu to zapraszam.

1. Maybelline krem BB (KLIK). Zastąpiłam go próbką Rimmela, ale zdecydowanie wolę Maybelline. 
2. Tołpa - serum odprężające. Już sama nazwa kusi =P (KLIK).
3. Nuxe krem do skóry suchej i bardzo suchej. Nie nawilżał rewelacyjnie, dopiero w połączeniu z serum z Tołpy sprawdzał się świetnie. Zapach jest tak okropny (kojarzy mi się z Amolem), że z pewnością do niego nie wrócę.
4. Clarena krem z  peptydami. Ot taki zwyklak. Nie powalał ale i nie robił krzywdy =)
5. i 6. Maseczki z Ziaji, do których regularnie powracam. Zazwyczaj brałam zieloną ale różowa kojąca jest chyba fajniejsza. 

7. Balsam Avon Sun Maxi Tan - bardziej mleczko, które wylewa się z opakowania. Ponoć w lecie podbija opaleniznę, nie wiem. Ale na pewno nie mogłabym używać kosmetyku o tak mdłym zapachu jak jest ciepło.
8. Ziaja płyn do higieny intymnej. Mój ulubieniec w tej kategorii. Teraz wzięłam na wypróbowanie Facelle z Rosska.
9. Biały Jeleń żel pod prysznic. Kupiony na promocji w Biedronce, ale chyba nie wart tych kilku złotych. Strasznie lejący przez co w ogóle nie wydajny.
10. Toni&Guy sól morska w sprayu (KLIK). Zużyć, zużyłam ale nie powrócę. Ha nawet do zapachu przywykłam.
11. Batiste - suchy szampon Cherry. Niebawem napiszę recenzję o tych specyfikach =) Ale zdecydowanie warto w nie zainwestować.
12. Scottish Fine Soaps Company - balsam do ciała, a właściwie mleczko. Nawilżanie przeciętne, zapach średni... Nie kupię na pewno.
13. Mydełko różane kupione w okresie Świąt BN ze względu na dołączoną mydelniczkę =P Mydło, jak mydło.

14. Farmona, Nivelazione krem na pękające pięty. (KLIK) Idealnie nadaje się na "renowację" stópek po zimie.
15. Hud Salva krem do rąk. Okropny zapach, a na dłoniach zostawia złudną warstwę, która ma imitować nawilżenie =/
16. Swisso Logical. Kolejny mikro kremik =P
17. Nail Tek Foundation II - została 1/4 zawartości butelki, ale nie da się już zużyć tego glutka =P Robiłam wiele podejść do tej odżywki, ale nie sprawdziła się zbytnio na moich paznokciach.
18. i 19. Próbki zapachów. Takie zwyklaczki, co to niczego nie urywają.
20. Zestawy z Perfecty do manicuru i pedicuru. Nie wiem czego się spodziewałam myśląc, że to coś zdziała =P

Ufff koniec. 
A jak Wasze zużycia w marcu?

sobota, 23 marca 2013

Przywołujemy Wiosnę

Jamapi z bloga wchwililuzu.blogspot.com zaproponowała fajną akcję na przywołanie wiosny. Postanowiłam wziąć udział.
Nie jest to jakieś wyszukane zdobienie, ale myślę, że jak najbardziej wiosenne =)



Lakiery, których użyłam:
1. Odżywka Eveline.
2. Avon Luxe Lavender. 
3. Essence Colour & Go nr 39 Lime Up!
4. Seche Vite.

I co sądzicie? Przyjdzie ta wiosna, czy nie? 

Pozdrawiam,
Aga.

środa, 13 marca 2013

Moje lakiery do paznokci oraz ich przechowywanie.

Trochę trwało nim zebrałam się w sobie i sfotografowałam wszystkie lakiery. 
Odłożyłam takie, których nie używałam lub ich nie lubię. Zostały tylko te, które goszczą na moich paznokciach.
Zacznę od tego, jak przechowuję lakiery:



Przy każdym lakierze, który sfotografowałam na paznokciach znajdziecie link do posta (postaram się uzupełniać na bieżąco).

Zacznę od odżywek:
1. Eveline 8w1 KLIK.
2. Nai Tek II Intensive Therapy.
 3. Nail Tek Foundation II.

Topy
4. Silcare Stop Yellow.
5. Seche Ultra-V.
6. Seche Vite (KLIK).

Toppery
7. Sally Hansen Prisms.
8. Golden Rose Paris nr 69.
9. Essense topper nr 08 Night in Vegas. (KLIK)

Lakiery do zdobienia
 10. Inglot nr 38 - używam go do stempli.
11. Essense specjalny lakier do stempli.
12. Art Mini nr A41. (KLIK)
13. Art Mini nr A28.
14. Art Mini nr A50. (KLIK)
15. Wibo Art Liner nr 14. (KLIK)
16. Wibo Art Liner 13.
17. Le Chat CM nr 1 black.

I lakiery właściwe:
18. Essence Colour & Go nr 95 Wanna be your sunshine. (KLIK)
19. Essence Colour & Go nr 93 C'et la vie! (KLIK)
20. Virtual by Joko nr H02.
21. Mariza nr 39. (KLIK, KLIK)
22. Wibo Glamour Nails nr 1.

23. Silcare Garden of Colour nr 32. (KLIK) (KLIK)
24. Wibo Glamour Nails nr 3.
25. Soraya nr 113.
26. Soraya nr 67.
27. Soraya nr 108. (KLIK)
28. no name

29. no name 
30. Bell Air Flow brak numerka. (KLIK)
31. Art de Lautrec nr 58.
32. Art de Lautrec nr 39.
33. Soraya nr 33.
34. Eveline Holografic nr 407.
35. Essence Multi Dimension nr 55 Spot on.
38. Sally Hansen Hard As Nails starł się numer.
37. Virtual by Joko nr H08.
38. Soraya nr 101.
39. no name.

40. Soraya nr 115.
41. Lovely Crystal Strenght nr 285.
42. no name.
43. Avon Luxe Lavender. (KLIK)
44. Silcar Garden of Colour nr 36.
45. Eveline Holografic nr 414. (KLIK)
46. Art de Lautrec nr 34. (KLIK)

47. Soraya nr 26.
48. My Secret French Manicure. (KLIK)
49. Eveline Colour Show nr 496.
50. Wibo Exreme Nails nr 56. 
51. Silcare Garden of Colour nr 20. (KLIK)

52. Eveline Holografic nr 401.
53. Golden Rose Chameleon Effect nr 22.
54. Lovely Crystal Strenght nr 28.
55. Lovely Crystal Strenght nr 365. (KLIK)

56. Eveline Holografic nr 410. (KLIK)
57. Wibo Extreme Nails nr 81. (KLIK)
58. Wibo Extreme Nails nr 88.
59. Avon Gemmetal. (KLIK)

60. Wibo Amazing Amazone nr 1.
61. Essence Fruity nr 04 one kiwi a day... (KLIK
62. Essence Colour & Go nr 39 Lime Up
63. Avon Peppermint Leaf. (KLIKKLIK)
64. Avon Green With Envy. 
65. Art de Lautrec nr 424.

66. Constance Carroll Glitter Nails nr 6 Genie. (KLIK)
67. Golden Rose Paris nr 78.
68. Inglot nr 39.

69. Wibo Amazing Amazon nr 3. (KLIK)
70. Lovely Crystal Strenght nr 402. (KLIK)
71. Silcare Garden of Colour nr 35.
72. Essence Colour & Go nr 76 Hard to Resist.
73. Essence Colour & Go nr 78 Blue Addicted.
74. Avon Speed dry Twilight Blue.

Jak widzicie większość lakierów należy do tanich marek. Moim paznokciom cena lakieru nie robi różnicy i tak wszystkie odpryskują =)

Jeśli jesteście ciekawe, któregoś lakieru, piszcie, a postaram się wrzucić fotki jak prezentuje się na paznokciach.

Pozdrawiam,
Aga

piątek, 1 marca 2013

Lutowe zużycia - projekt denko

Jak co miesiąc przedstawiam Wam mój projekt denko. 
W tym miesiącu wykończyłam:

 1. Żel pod prysznic Nivea Powerfruit Refresh owoce goi i żurawiny. 
Bardzo przyjemny zapach, fajnie się pienił. Mogę szczerze napisać, że uprzyjemniał mi czas pod prysznicem =) 
Zastąpię go jednym z żeli Original Source (mam zapas z Biedronki).
2. Szampon do włosów Green Pharmacy do włosów przetłuszczających się Nagietek Lekarski. 
Jak to zwykle bywa z szamponami do włosów przetłuszczających się nie zrobił nie wiadomo czego, ale nie sądzę, by jakikolwiek szampon (sam szampon) powstrzymywał włosy przed przetłuszczaniem się. Na pewno go lubiłam i jeszcze kiedyś kupię. 
Teraz używam Timotei z różą z Jerycha razem z odżywką z tej serii.
3. Mydełko L'Occitane z liśćmi werbeny. Pięknie pachniało i fajnie się nim myło. Liście zatopione w mydełku delikatnie peelingowały dłonie.
Teraz mam kostkę z Tso Moriri 

4. Antyperspirant Rexona. Do tej pory byłam z niego zadowolona, ale to opakowanie dosłownie zmęczyłam do końca. Nie wiem czy w moim organizmie zaszły zmiany czy w tym kosmetyku (podejrzewam, że to pierwsze), ale w ogóle nie działał tak jak wcześniej, dlatego na razie nie kupię. 
Zdecydowałam się wrócić do Vichy.
5. Ampułki Rival de Loop Hydro. Lubię raz na jakiś czas robić sobie taką kurację. U mnie się sprawdza. Kupuję na zmianę Hydro i Anti-Age. Następne opakowanie czeka.
6. Ulubiona nić dentystyczna =) nigdy jej chyba nie zmienię.
7. Tisane - (KLIK) na pewno do niego wrócę. Teraz męczę masełko karmelowe z Nivei. Ale jest za słabe dla mnie.
8. Krem do rąk Swisso Logical. Dwie takie mini tubki były dołączone do Shinybox'a. Całkiem przyjemny krem, ale bez szaleństw. Za tą cenę na pewno można znaleźć coś lepszego.

9. Maskara Nouveau Lashes - bardzo dobry tusz, nie osypuje się, nie odbija na dolnej powiece (a to moja zmora) i co ciekawe jest taki gumowy, że podczas demakijażu nie robi pandy =) 
Chyba póki co najlepszy tusz jakiego używałam. Ładnie wydłużał i pogrubiał rzęsy, mógłby jeszcze kręcić, no ale...
Teraz męczę Maybelline Colossal Volum Express.
10. Eyeliner Fresh Minerals - o matko!!! Tragedia - inaczej się tego nie da nazwać. Próbowałam używać go kilka razy, ale od pierwszego otwarcia był tak suchy, że nawet najcierpliwsza osoba by nie wytrzymała... Także idzie do kosza mimo tego, że prawie go nie używałam. 
11. Błyszczyk Avon Extra Lasting - dostałam jako gratis przy jakiś zakupach i w sumie go lubiłam. Na pewno nie polecam go osobom, które nie lubią mieć klejących warg. Czasami doprowadzało mnie to do szału. 

Znacie te kosmetyki? Lubicie?
A jak u Was wyglądał projekt denko w lutym?

Pozdrawiam,
Aga.

sobota, 6 października 2012

Wrześniowe zużycia - czyli ciąg dalszy projektu denko

Wrzesień minął szybko jak każdy inny miesiąc przy dziecku. Czas zwyczajnie przelał się pomiędzy palcami. 
Oto jakie produkty towarzyszyły mi w ubiegłym miesiącu:


 Skończyły mi się dwa peelingi z Glossybox'a: Dermika i Charmine Rose. Oba fajne, Dermika z mniejszymi drobinkami a Charmine Rose i dziwnym kokosowa-kwaśnym zapachu.
Żel Avon Skin So Soft ze złotymi drobinkami. Ja lubię żele z Avonu, zapachy są fajne konsystencja też. Ale złote drobinki nie były widoczne po umyciu.


Mój ulubiony szampon do włosów z Ziaji już znacie. Poza tym zmęczyłam maskę litrową do włosów Mila. Nie kupię jej znowu bo jest za duża (niestety mam taką samą puchę w zapasie =.( będę ją męczyć przez 6 miesięcy).
Kolejną maską jest ta z Glossybox'a Uberhair. Moim zdaniem przeciętna, na moich włosach nie zrobiła nic nadzwyczajnego.


 Skończyło mi się również masło oliwkowe z Ziaji. Nie nawilża jakoś super, ale bardzo je lubię, za zapach i konsystencję. 
Kolejne opakowanie po Rexonie - fajnie chroni i ładnie pachnie.
I żel do stóp z Avonu, ojj jak ja nie umiałam zużyć tego kosmetyku. Zostawiał klejącą warstwę na skórze, ale na noc pod skarpetki może być =)


A jak tam u Was było we wrześniu? Wykończyłyście coś czego nie będziecie miło wspominać?