Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Luksja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Luksja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 marca 2013

Jagodowa muffina, zjeść czy się w niej kąpać?

Po tym jak zakochałam się w płynie Luksji o zapachu czekolady i pomarańczy musiał przyjść moment na jagodową muffinkę =)

Płyny Luksji zawsze kupuję w Netto, bo mają na nie dobre ceny, a sklep mam pod nosem.
Z dostępnych 4 nowych zapachów zdecydowałam się wziąć jagodowe cudo, bo wydało mi się mało słodkie, a bałam się unoszącego w łazience mdłego zapachu.
Muszę przyznać, że płyn już po pierwszej kąpieli zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Poza sporą ilością piany i pięknym zapachem cieszyłam się tez trwałością bąbelków. Mimo użytych kosmetyków piana bardzo długo się utrzymywała.


Myślę, że jeżeli lubicie kosmetyki o smacznych zapachach to ten płyn się Wam spodoba =)

Skład:

Cena: 7zł/litr.

Ogólna ocena: 5/5

Na pewno nie raz jeszcze sięgnę po płyny Luksji. Pięknie pachną i są dość tanie.

A Wy już próbowałyście któryś z nowych płynów?

Pozdrawiam,
Aga.

poniedziałek, 3 września 2012

Sierpniowe denko, czyli czego będzie mi brakowało, albo i nie...

W tym miesiącu opuściły mnie opakowania po kosmetykach:

1. Avon Anew - balsam antycellulitowy. (Ot taki zwykły balsam, bardzo leisty, nawilżał w miarę ok, miał masę drobinek połyskujących w słońcu). 
Zastąpiło je masło do ciała z Dax Cosmetics o zapachu kokosa i czekolady.
2. Szampon Shauma zielone jabłuszko. Okropny... 
Wróciłam do ukochanej Ziaji lawendowej.
3. Płyn do kąpieli Luksja czekolada i pomarańcza - pychota. Pisałam o nim tu: KLIK.
4. Mydło Ziaja Blubel o zapachu gruszki.
Teraz używam żelu z Avonu ze złotymi drobinkami.
5. Żel pod prysznic liczi i kwiat róży Wellness Beauty. (też już o nim było: KLIK).
6. Olejek pod prysznic Isana. Jeden z ulubionych produktów do mycia ciała. 
7. Żel peelingujący pod prysznic (bardzo fajny). Teraz używam peelingów dodanych do Glossy Box'ów. Napiszę o nich niedługo coś więcej.
8. Zmywacz do paznokci (więcej tu: KLIK).
9. Dwa scruby do stóp z Avonu. Obydwa fajne. Granat i czekolada drobnoziarnisty i Morska Bryza grubszy.
Teraz używam Lidlowskiego Cien.
10.  Peeling do stóp Avon Planet Spa. W zasadzie fajny kosmetyk ale po krótkim czasie zrobiła się z niego galaretka więc ciężko się go używało.
11. Krem do twarzy Clarena - taki zwykły krem.  Nie robił nic nadzwyczajnego, słabo nawilżał.
12. Płyn micelarny Avene. Z Glossy Boxa oczywiście miniaturka. Bardzo lubię ten kosmetyk. Tu: KLIK o nim pisałam.
13. Liner do oczu Avon. Ojej ale to był bubel. Nigdy nie był czarny, końcówka sztywna i niewygodna do rysowania kreski.
14. Ostatnia rzecz jest Tymona. Będę jeszcze pisać o tym produkcji, ale w skrócie napiszę, że jest świetny. 

Teraz jak tak patrzę to sporo tych opakowań, ale to dlatego ze lubię otwierać kilka rzeczy n raz.

A teraz czas odpocząć po ciężkim dniu i wykorzystać, że Tymon śpi.
Dobrej nocki =)

wtorek, 12 czerwca 2012

Płyn do kąpieli Luksja Choco - recenzja

Kiedyś w poście o zakupach pokazałam ten płyn. Dziś chciałabym powiedzieć o nim trochę więcej. 


Produkt zamknięty jest w dużym (aż 1 litr) opakowaniu. Wygodnie się otwiera, nakrętka się nie brudzi po kilku użyciach.
Konsystencja typowa dla płynów do kąpieli. Nie za rzadka, nie za gęsta.


Piany nie wiadomo jakiej nie robi, powiedziałabym, że taką średnią. Ale zapach za to ma obłędny: czekolada i pomarańcze. Uwielbiam to zestawienie, tym bardziej, że niesamowicie przypomina mi zapach czekolady deserowej o smaku pomarańczowej. 


Skład: 

Kilka słów od producenta:

Muszę przyznać, że jest to jeden z moich ulubionych produktów do kąpieli. Nie zależy mi na niezliczonej ilości bąbelków, ale przede wszystkim na zapachu, który zrelaksuje mnie po ciężkim dniu. 


Cena: 7zł/litr.
Ogólna ocena: 5/5
Nie mam nic do zarzucenia i pewnie jeszcze nie raz kupię ten płyn.

niedziela, 29 kwietnia 2012

Kwietniowe zakupy - haul

Kilka rzeczy, które udało mi się dorwać ostatnio.
1. Mleczko ochronne na słońce Nivea Baby faktor 50+. Potrzebowałam czegoś dla Tymka po tym jak na wczorajszym spacerze słońce strzaskało mnie tak, że dalej pieką mnie ramiona. Małego na szczęście pilnowałam i słońce go nie dorwało. Ale od jutra ma osłonkę =)  cena: 30zł/200ml.
2. Płyn do kąpieli Luksja. Czekolada i pomarańcza. Pachnie bardzo ładnie, ale jest dość niewydajny.  Cena: 7zł/1 litr.
3. Preparat złuszczający do stóp enzymatyczny - Ziaja. Moim zdaniem świetny produkt. Niebawem pojawi się recenzja, bo już czas na odsłanianie stópek. Cena: 8,50zł.
4. Masło do ciała Perfecta SPA. Pomarańcza i wanilia oraz czekolada i kokos. Chyba każdy zna, a ja uwielbiam. 8,50zł/225ml.
5. Peeling cukrowy Perfecta SPA. Pomarańcza i wanilia. Tu chyba zdrowo przepłaciłam, 
cena: 17zł/225ml.
6. Olejki Alterra: limonka i oliwka oraz granat i awokado. Cena: 12zł.
7. Lakiery Essence: 
Top Coat nr 08 night in Vegas. Cena: 8zł
Colour & Go nr 39 lime up. Cena: 5zł
Colour & Go nr 95 wanna be your sunshine. Cena: 5zł
8. Gumki do włosów Orsay. Bez metalowych łączników. 10zł/6szt.
9. Próbki kremu i podkładu, które dostałam w Super Pharm. Podkład jak podkład, ale krem jest 45+. Sprzedawczyni pomyliła się nieco... o jakieś 20lat. 




Z racji, że zakupy robiłam na raty, zapomniałam sfotografować kilku rzeczy. Między innymi:
oliwkowe masło do ciała Ziaja, cena: 9zł.
Oliwkowe mydło pod prysznic Ziaja, cena 5zł/500ml.
Kilka maseczek z Rival de Loop. 

Macie jakieś doświadczenia z tymi kosmetykami?